Agroturystyka i rzemiosło

Warto jest odnotować jedno z ciekawych zjawisk, które nastąpiło w Polsce po zmianach systemowych 1989 roku. Po pierwsze wtedy osoby bardziej przedsiębiorcze masowo rzuciły się na drobny handel. Niezłym interesem (aczkolwiek krótkotrwałym) okazały się wypożyczalnie video. Rzadko kto myślał o własnych oryginalnych wyrobach rzemieślniczych na sprzedaż.

Któż wtedy myślał o rzemiośle

To było zresztą uzasadnione, ponieważ w porównaniu z Zachodem przeciętny Polak cierpiał na brak przedmiotów przeznaczonych do powszechnego użytku. Zaistniało zatem zapotrzebowanie na produkty masowe i tanie, mające w najprostszy sposób ułatwić nam życie codzienne, choćby  wszelkie narzędzia i przedmioty kuchenne. Nieliczni z Polaków myśleli wtedy o tradycyjnym rzemiośle, chociaż namiastka tego sprzedawała się na pogórzu, bowiem tam były już zalążki tego co parę lat później zaczęto u nas nazywać agroturystyką.

Rodziło się to w czasie, kiedy to w takich krajach jak Austria i Niemcy na dobre zaczęła się rozwijać turystyka wiejska, natomiast regionalne pamiątki wraz z innymi produktami rzemiosła ludowego świetnie się sprzedawały. Na dodatek w wielu miastach funkcjonowały i funkcjonują szkoły (odpowiedniki naszych Zakładów Doskonalenia Zawodowego), które kształcą rzemieślników, między innymi kowali artystycznych, specjalistów od rynien ozdobnych i tradycyjnego dekarstwa oraz cieśli.

W naszym kraju na początku dekady ze świecą należało trzeba by szukać kowali, garncarzy, rymarzy lub wikliniarzy. Niezbyt popularne było słowo agroturystyka. 

 

Czym jest agroturystyka bez lokalnej tradycji

Gospodarstwa agroturystyczne „świadome” swojej misji zaczęły w Polsce się rozwijać w pierwszych latach nowego tysiąclecia. Na początku sprowadzały się one do schludnej bazy noclegowej i zacisznego, wiejskiego otoczenia. Jednak szybko ich właściciele zaczęli sobie uświadamiać, że bez nowych pomysłów nie pozyskają, a nawet potracą klientów.

Jednym ze sposobów na przyciągnięcie gości stało się wykorzystanie potencjału lokalnych rzemieślników, z których część przestała uprawiać swoje zawody. Okazało się, że jest zapotrzebowanie na ich wyroby, choćby na garncarstwo, hafciarstwo, wikliniarstwo lub kowalstwo.

Niezbędne stały się lokalne pamiątki. Część gospodarstw agroturystycznych organizuje obecnie warsztaty z rzemiosła ludowego. Przykładem mogą być niektóre gospodarstwa w mazowieckiem.

Nawet pojawiło się zapotrzebowanie na prace zduńskie i ozdobne kafle do pieca.

 

Zapraszamy do gospodarstwa agroturystycznego Konstantów – woj. mazowieckie


Brak opinii

Email tylko do rejestracji. Wymagane pola oznaczone *

*